miscast blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

sleepy
~ * * ~

Jak sam nagłówek wskazuje ostatnio naoglądałam sie Atsushiego..jako solista bardziej mi się podoba muzycznie..a i wizualnie robi bardzo dobre wrażenie..a to co wyprawia na koncertach…tylko patrzec i się wtapiac w monitor….

~ * * ~

Koncert Diru w Berlinie coraz blizej..i wiem, że jeżeli przejazd wyjdzie drogo to ja nie jadę..w przeciwieństwie do innych liczę każdy grosz..ponieważ sama na niego zarabiam a to wiąże się z oszczędzaniem i wyrzeczeniem się wielu nawet i bardzo potrzebnych rzeczy…Dlatego naprawdę zastanawiam się nad odpuszczeniem sobie tego koncertu…Byłam rok temu i było fajnie…to nie znaczy,ze w tym roku nie bedzie fajnie..ale..no właśnie ALE są i to bardzo przeważające..a w zamian wskoczymy do Mizu a na święta wielkanocne może i do Taty Rogera…w końcu obiecaliśmy…no, ale się zobaczy…

~ * * ~

Nie lubię pisac długich notek…no chyba,że mnie najdzie;p Zauwazyłam, że co poniektórzy troche się ode mnie oddalili ze względu na brak wolnego czasu…no ja nie poradzę nic na to że pracuję, bo pracowa musze bo niby kto by mnie utrzymał?Dorosłośc nie jest taka kolorowa jak by się mogło wydawa..no ale plusy tez są;p Liczę na spotkanko i ponowne wzmozenie kontaktów…bo o starych przyjaciołach nie powinno sie zapominac nawet jak nagle pozna się kogoś innego lub popadnie się w jakąś fascynację….

~ * * ~

teraz zaległa notka…WALENTYNKI oraz DZIEŃ KOBIET…hehe…
To co otrzymałam od mojego kocurka mieści się tutaj:

No i dostałam jeszcze moc bużiaków i o wiele więcej…ale to już zatrzymam dla siebie :D

nervous
~ * * ~

No właśnie…większośc gada o zmianach jakie przeszli i wogóle jakimi cudownymi osobami się stały..ale to świadczy tylko o tym, że cały czas próbują odnaleść na siłę siebie…Dla niektórych idzie to na dobre ale takie zmiany na pokaz mogą tylko szkodzić, tzw.podpasowanie się pod innych..Ja tam nie potrzebuję zmian by pokazać jaka jestem lub jaką mogę być…Lubię zaskakiwać a to wszytko zawsze siedzi we mnie od zawsze i czeka na okazję:]

~ * * ~

Ech..wiecie co..mam dość tej chorej zimy!!Jeszcze ze 2 miesiące i zrobi się ciepło..ale trzeba to najpierw przeżyć:/ Jestem stworzonkiem ciepłolubnym i najchętniej bym się zakopała pod pierzynę i nie wychodziła..nie ja jedna z resztą;p

~ * * ~

Już prawie miesiąc mieszkam pod jednym dachem z moim Kociakiem..i co??A no nic..trzeba było juz całkowiecie dorosnąć..no dobra w 90%..ale to i tak za dużo:/ Nie ma to jak obowiązki..praca..itd..trochę nużące?Ale nie musi takim być:)Tylko niech przyjdzie WIOSNA, bo naprawdę wszystkiego się odechciewa:/

~ * * ~

Teraz moge Kociaka wykorzystywać do upadłego (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi :p)..niekiedy się na mnie zezłości (Jemu zdażyło się to ze dwa razy a mi non stop..cóż kobieta zmienną jest i to jeszcze z takim temperamentem jak Ja to już w ogóle;p;p)..ale nigdy nie trwa to dłużej niż pół dnia..w końcu taki udobruchany Kociak to dopiero sama słodycz :]

~ * * ~

Oczywiście nie ma to jak starzy dobrzy znajomi..no i nowi o podobnych poglądach…robi się ciekawie;p
Pozdrówka dla was kochani i nie wrzuce nowych fotek, bo pomimo tego, że miałam z Kocurkiem wypaść do Mizu to nam się plany pokrzyżowały jak na złość..normalnie nadal mnie krew zalewa jak o tym pomyślę..no ale NA BANK jeszcze cię Kwiatuszku zmolestuję:]OBIECUJĘ:]!!!

confused
~ * * ~

No i minął pierwszy dzień w pracy:*
Znalazłam robótkę w sklepie z biżuterią…praca 10h w 15dni a next 15 jest free i płaca normalna:)Ogólnie jest fajnie:)))Jednak warto było poszukać a nie łapać pierwszą lepszą:]

~ * * ~

Mama mojego Kociaka już wyszła powtórnie za mąż..życzę jej all najlepszego:)Na ślubie było fajnie a wesele to już wogóle odlot:] Babcia Rogera każe już na siebie mówić „babciu” nie wspominając o wujkach i ciociach…ale będę miała rodzinkę;p Podobno bierzemy slub na wiosnę..no proszę jak jego mamie się śpieszy;p;p
Fotki z owego wydarzenia umieszczam poniżej…tylko nie paśc na zawał, bo tak wystrojonej to mnie jeszcze nie widzieliście…i przyznam, że dziwnie się czułam..ale za to Kicia reagował odpowiednio;p

~ * * ~

Prawdopodobnie już niedługo zamieszkam z moim Kociakiem…NARESZCIE!!!I nasze stare chcą się z nami spotkać i obgadac co nieco…już się doczekać nie mogę XD Co do pytań, to nie trzeba się zbytnio wyśilać by trafić 100%-towo….echh..ale grunt, to uwolnienie się od tych popaprańców…niech się zabijają ale beze mnie:]

No to tak w skrócie tyle….

~ * * ~

oto i fotki:]

~ * * ~

Miałam jeszcze jedno fajne zdjęcie…ale Kicia się zbuntował i zostało ono w prywatnej kolekcji… za to mam filmik ;p;p

nostalgic
~ * * ~

No i co ja poradzę,że tak jest naprawdę…
Święta kojarzą mi się z kłótniami..poza tym są fałszywe, bo nagle wszyscy życzą ci wszystkiego naj…Poprostu kicham na wszelkiego radzaju święta a tym bardziej na Boże Narodzenie..Ale wiem, że kiedyś to się zmieni i będą one takie o jakich zawsze marzyłam..z ludzmi których kochasz i którzy Cię kochają..z miła i przyjazną atmoswerą..ale póki co…NIECIERPIĘ ŚWIĄT!!!Ech….

~ * * ~

Ostatnio nie było mi łatwo..ale dzięki temu wiem już,że są przyjaciele co pomagają i tacy co tylko odezwą się raz na jakiś czas..ale jak wiadomo ludzie mają też swoje problemy więc niczego się nie czepiam:)Grunt to być optymistą..czego mi brakuje…i zawsze brakowało:/

~ * * ~

Ostatnio byłam u mojej żoneczki i robiłyśmy piernik..i sesyjkę zdjęciową..i wogóle nareszcie się z Nią spotkałam a już myślałam,że tracę przyjaciółókę przez głupawą grą internetową…ale sie cieszę, że jednak tak nie jest*.*

~ * * ~

Mojej kolejnej żoneczce odnalazł się psiak:)))Poprostu jest super!!!martwiłam się jak nic…bo to taki kochany Psiak:* No ale jak mowiłam, odnalazł się:))UŚCISKI!!!

~ * * ~

No a co się teraz dzieje…trzymam zacisnięte zęby ale pomimo to i tak robię bardzo głupie błędy..jedynie za co mogę dziękowac to za jego Anielską cierpliwość..mam nadzieję, że nigdy się nie skończy…A co najgłupsze, to nawet jak wiem,że to ja zawiniłam to potrafię się kłócić o swoje..tego chyba najtrudniej jest się oduczyć…

~ * * ~

Brak mi weny..wybaczcie…
Uściski kochani i oczywiście WESOŁYCH ŚWIĄT…chociaz niech wam to sie spełni:***

cold

WE

LCOME:]-!!

Dość optymistycznie jak na taką ziiiiiimną pogodę :/ Ale z drugiej strony…pruszący śnieżek i ukochana osoba u boku…no i plany na przyszłość są dość optymistyczne…ktoś kiedyś napisał że „przegraliśmy”…ale z tego co widze jest odwrotnie..wygraliśmy i to całe życie bo nadal jesteśmy ze sobą i już wiemy,że nic tego nie zmieni i tak już będzie na zawsze:)A i nie mogę się doczekać wypadu w ferie do Mizu na kulig:]YEAH!!Roger i Tomasz będą w cuglach..hehe;p;p Zapowiada się dość ciekawie:]

~ * * ~
„Boisz się uwierzyć
że istnieje jeszcze taki ktoś
Kto powie,że pomoże
A nóż wepchnie ci gdy nagle spuścisz wzrok…”

cóż ten tekst mi tu pasuje idealnie…nadal jest osoba która porządnie próbuje mi srać za plecami aby (jak on to ujął) „ułożyć sobie jakoś zycie..” tylko teraz jest bardziej zdesperowany i próbuje już wszystkiego,bo jego plany wźięły w łeb…ale swoją drogą poprostu nie doceniał pewnej osóbki…bo powiedzmy sobie szczerze, nikt nie chce zadawać się z kimś o kim ma się wrażenie że dopiero co wyszedł z rynsztoku (dosłownie i w przenośni)XDXD a poza tym wiadomo, że jak zachował się tak wobec mnie to i zachowa się tak wobec każdej innej osoby by tylko było mu lepiej, bo w końcu osoby nie zmieniają się na klaśnięcie dłońmi…Mam nadzieję, że zanim ktoś uwierzy w jego bajki najpierw się zorientuje jak jest naprawdę…wiadomo przecież, że ja mam zwyczaj pisania lub mówienia co o kim myślę więc jeżeli było coś ponad to co już się powiedziało, to oznacza to tylko jedną wielką bujdę:]
Nom..mam nadzieje,że dałam pewnym osobą do myślenia….

~ * * ~

Napiszę raz jeszcze, że jest SUPER!!!Jak wspomniałam wcześniej wszystko zaczyna się układać:)Dopięcie wszystkiego to kwestia czasu:)Poprostu jestem strasznie zadowolona i wiem, że to co planuję z moją Kicią nam się uda:)Tylko Kocurek mi ciutkę podpadł…wie dlaczego..Mizu to ma farta skubana:* Chyba Tomasz będzie musiał ciutkę podszkolić moją Kicię;p Ale i tak kocham mojego skarba, pomimo że jest strasznie rozpieszczony ale to się da załatwić :*
Ostatnio też mojej Kici uaktualniłam bloga z pomocą Sayuri, wielkie dzięki Słonko :*!!

~ * * ~

Ostatnio miałam troszeczkę nieciekawą sytuacje rodzinną…ale już dawno nauczyłam się tym nie przejmować:) Dziękować tylko mogę Mojej Kici i przyjaciołom za pomoc:) Naprawdę jesteście bezcenni i kiedy się ma takich przyjaciół to wiadomo, ze przez życie można iśc śmiało bo się wie, że zawsze znajdzie się pomkocna dłoń, że zawsze masz koło siebie osoby, które ci pomogą bez żadania czegoś w zamian…i taka przyjaźń jest najcenniejsza:)!

3-majcie się cieplutko:***

hopeful

No i cdn nastąpił:)

Znów nie było u mnie nudno..ale wiecie co?Jestem z tego zadowlolona:)Ja zawsze twierdzę, że czas jest najlepszym zwyciężcą i nigdy się jeszcze na tym nie poślizgnęłam:) A jak wiesz że wygrałeś, to dopiero wtedy masz jeszcze większy powód do dumy i radości i bez ogródek możesz pluć przegranym w twarz…ale do tego trzeba mieć cierpliwośc i Ja ją mam…i wiem co robię:]Tak więc śmiało moge śpiewać „Show must go on”:}}}}

~ * * ~

Ostatnio gram sobie u mojego Kociaka w „Nightmare before christmas” na ps2:] Strasznie fajne chociaż czasami trudne..ale wtedy Mruczek przejmuje pada, w końcu zna go lepiej ode mnie ;p;p No i mój ukochany „Burnout”:*!Ostatnio Kicia nie dał mi spokoju dopóki nie zdobyłam złota:)Za każdym razem powtarzał „było tak blisko….napewno ci sie uda…wiem,że cię na to stać…zobaczysz jak będziesz się cieszyć jak wygrasz..” do takich słów nie przywykłam, bo zawsze słyszało się przeciwne a wtedy szłam pod prąd..dlatego nauczyłam się lekceważyć słowa innych i dopinac swego:)

~ * * ~

Jeżeli jesteśmy już przy Timie Burtonie…po obejrzeniu „Nightmare…” i „Corpse Bride” przypomniały mi się czasy „Beetlejuice” i „Edward Scissorhands”(chociaż ten był dla mnie za dziwny…) i moje upodobanie do czarnych komedii:)Supiii:)

~ * * ~

Ostatnio oglądałam z Mruczkiem też „Gabal”..wracamy do horrorów i znowu czarnych włosów..mi ten motyw jakoś się nie nudzi..raczej jest wizytówką Azjatyckich dreszczowców:)
Był też na odprężenie komedio-romans „Nae yeojachingureul sogae habnida” (inaczej Windstruck;p)..i film był nawet fajny:)I ktoś się nawet wzruszył ale nie zdradzę kto;p;p

~ * * ~

co by tu jeszcze poklikać…no od paru dni mam przy sobie non stop moją Kicię:)Niektórzy mówią, że takie widywanie się codziennie to szybko skończy nasz związek, bo za bardzo się do siebie przyzwyczaimy lub za bardzo się poznamy..ale jest wręcz przeciwnie!!Bardzo Go kocham co udowodniłam mu ostatnio i wiem, że on mnie też więc nie mamy żadnych obaw co do przyszłości której zarys już przed sobą widzimy:)Ale wcześniej czeka nas troche trudów..które pokonamy razem a wówczas życie będzie jeszcze bardziej piękniejsze i bardziej zaczniemy je doceniać:)Bardzo jestem wdzięczna losowi za Kocurka i moich przyjaciół…bo jak doświadczyłam ostatnio rodzina jest po to by gnoić i bedę robiła wszystko by trwało to jak najkrócej, by pozostać tylko w gronie osób mi życzliwych przez których jestem kochana i których ja kocham:)

~ * * ~

No prosze jak się rozpisałam:)Jakoś tak mnie wźięło..a poza tym też jestem tylko człowiekiem (albo AŻ;p) i moge sobie troche powylewać..a zauważyłam, że lepsze to niż kiszenie tego w sobie:) Tak więc jeszcze raz dziękuję wiadomym osobą za to, że są ze mną bezinteresownie…że mam instynkt który mnie strzeże przed marnymi osobami a szczególnie tobie Roger..że pomiomo trudów jesteś ze mną i to coraz bliżej, że nigdy nie zwątpiłeś i pchasz mnie pod wiatr..że to z Tobą zetknął mnie los:)Warto było czekać, choć znaliśmy się od dziecka i mieszkaliśmy zawsze niedaleko siebie;p KOCHAM WAS:)!!!

cold
~ * * ~

czyżby zaczęło się spokojne życie…hehe..fajnie by było ale nie ma tak łatwo, ludzie nie mądrzeją z dnia na dzień a niektórzy to do śmierci tego nie doświadczą;p Otóż, to że zablokowałam mojego bloga na adresy Łódźkie to wiadomo..a teraz najzabawniejsze…wiadome osoby proszą o pomoc osoby trzecie tylko po to by dowiedzieć się co tu jest pisane…wybaczcie ale musze to napisać..BWAHAHAHAHAHAHA!!!!!Mało się ze śmiechu nie popłakałam _^_;;;

~ * * ~

A teraz coś nowego;p
W ten weekend były tragi Playstation Experience…co tu dużo mówić..3h spania pierwszego dnia (nie ma to jak wyprawa po cyfraka do centrum i spowrotem na ostatnią chwilę w godzinach nocnych^^” a potem zryw o 7-mej..)dały się odczuć..pierwszego dnia niewiele się wydarzyło, zgarnęłam trochę gazet, miś wygrał w „Pro Evoluton Soccer 5″ koszulke „Silent Hill” i all dostawali smycze zrobione ze sznurówek XD
A oto foty z dnia Pierwszego:]

Potem, jak widać z fotek, dołączyła do nas Hime:* trochę się ją zmolestowało wykorzystując pretekst zrobienia fot;p

Z tego dnia mam jeszcze dwa videa jak to Hime i Roger zobie skaczą…Kociak to nawet salta robił..myślałam, że ze strachu to tam zemdleję!Potem ode mnie dostał po głowie ;p;p
Jak będę wiedziała, jak odwrócić film (który i tak jest KIEPSKIEJ jakości, to je tu umieszczę:*)

~ * * ~

Dzień drugi…
Po wcześniejszym wyspaniu się wybraliśmy się an targi tak ok. 12tej:) Po dość długiej próbie dodzwonienia się Pio do nas i odwrotnie (nie ma to jak brak wibracji i hałas…) w końcu on nas znalazł:)(szkoda,że Ciebie nie było Aglaja ;_;) Ale ten dzień był o wiele owocny niż wcześniejszy:)
Mój Kociak najpierw wygrał piłke „Pro Evolution Soccer 4″ Wygrawszy z Bigosem 1-0 :)))Jednak moje dźgnięcia w żebra są przydatne:p;p
Potem trochę porobiliśmy fotek a na koniec była tzw. „zemsta nietoperza” (nie pytać się dlaczego to sie tak zwie, bo nie wim XD), czyli rzucania różnymi gadżetami pod koniec imprezy (przed tym był pokaz laserów..WOOOOW!!!Są foty ale nie ma to jak na żywo:])..no i ja złapałam nieśmiertelniki KILLZONE i brylok PSP no i album na zdjęcia ze Stiuardem Malutkim (na początku an niego psiaczyłam, ale teraz to będzie album TYLKO z fotami moimi i Mruczka:*), za to moja Kicia złapała koszulke (ufffff!!Bo mi się nie udało i tak klęłam, bo wiedizałam, że on chciałby ją miec, ale na szczęście ją dorwał – nie ma to jak nauka na DeG’u;p;p – i też nieśmiertelnik z KILLZONE a potem dorwał jeszcze plakat „Forbidden Siren” na którym mu bardzo zależało:)Tak więc wyszedł BARDZO HAPPY a jak szliśmy to mi psiaczył, że nic nie wygrał itp…w końcu przynosze mu szczęście :]]]
A oto foty z dnia drugiego:))

~ * * ~

No i impra dobiegła końca…za rok pewnie tez się tam zjawimy:* Póki co moja kicia cieszy się z gadżetów a ja razem z nim:)

~ * * ~

Teraz mała fotka mojej Kici…taaak..jak ja lubię tego typu pozy;p;p

~ * * ~

Jeszcze w tygodniu byliśmy na koncercie Virgin w Hali Wola…Moja Kicia pomoimo zmartwienia, że się spóźnimy przyjechaliśmy idealnie ;p Jakoś nie ejstem zazdrosna…nawet mu plakat z tej impry skołowałam:]Wszystko dla Kici by był szczęśliwy:] Nawet foty z hostessami na Playstation Experience, które Mruczeka ma na swoim blogu:)))

~ * * ~

Pozdr. 4 All :*****

~ * * ~

taki mały PS…
Wiecie, nikomu nie życze by miał dwulicowych znajomych (znajomych nie przyjaciół)..właśnie jeden kumpel zobaczył w byłej mojego chłopaka swoją deskę ratunku ku nieuniknionej samotności i sie z nia skumał..wiecie co…dopiero mi się go szkoda zrobiło..chociaż razem będą płacili mniejsze rachunki za wodę XD

bored
~ * * ~

No to pobiliśmy ilość wpisów na moim blogu:]
Powiem tylko tyle,że to dopiero była komedia:D!!
Ale jak już wielokrotnie było mówione przez pana G i panią Mross to nie ma sensu..
Tak więc notki znikły…Aż żal kiedy wspomnę sobie te bluzgi w naszą stronę..Ale śmieci na blogu się nie trzyma..takie sprawy powinno załatwiać się osobiście:)
Poza tym Roger przez moje spory ma problemy..qrcze zawsze jemu się obrywa..A że jego starsza uwierzy we wszystko to wolałam to zachowac w naszych wspomnieniach…
Ja wiem,ze jeszcze to kiedyś się rozpęta bo ktoś zapomnieć nie może..ale mam nadzieję,ze nie na moim blogu..A to jaki to odzew spowodowało świadczy tylko o tym,że mieliśmy rację…A że prawda w oczy kole to ‚zaatakowano’ Rogera..pewnie tez po to,by go ze mną skłócić..wszelkie sposoby są dobre..a niektóre godne blondynek:]
Zaraz pewnie zostanę o ‚coś’ oskarżona i znowu zaczną jadkę..no ale sami wiecie,że to nie miało dalej sensu..to co miało paść już padło..a to co nie padło mam nadzieję,ze nie będzie musiało ujrzeć forum publicznego..

Dziękuję wszystkim co mnie poparli..dzięki Mross za świetną rozmowę:)!!Dzięki G za odwiedzanie mojego bloga:)))

DZIĘKI KOCHANI!!!!!!!!!!dzięki Aglajo..Ołówku..Mizu..Minami..I WIELU innym,że trzymali ze mna i zawsze będą ze mną trzymać:}

Khm….
No i znowu były cyrki…oczywiście na temat Rogera jego niby związku z Kate no i o mnie też zahaczyło..A wszystko dzięki panu Mapperowi, który zamiast zaznajomic się w temat zaczął mnie wyzywac…Ale tak szczerze to po co?By coś się ruszyło…a raczej zaczęło od nowa..następna taka scenka to kwestia czasu…zróbmy konkurs, kto znowu da się nabrac KateXD?

~ * * ~

Cóż..jak zwykle do akcji weszła Jusene i Klaude (jakby jej było mało wymiany sms’ami parę miesięcy temu…) ale to była norma..ona idzie tam gdzie będzie widoczna czyli tam jak wiatr zawieje…(jak i parę innych osób z którymi jestem skłócona..bo po co mi takie znajomości??)

~ * * ~

Cóż..wtrąciła się jeszcze Dona z którą praktycznie nic nie miałam do czynienia..ale niech się powychwala jaka to ona dobra psycholog jest…tylko czego się wtrąca?Chyba Kwazi ją sobie przygruchała..jedno warte drugiego..życzę wam szczęścia na dalszej drodze przyjaźni…Acha i nie wsadzaj za dużo rzeczy tam gdzie słońce nie dochodzi bo skończysz jak Kwaźi i jej podobne..na końcu łańcucha pokarmwego…chociaż chyba już tam zawitałaś..

~ * * ~

Dla niektórych miłośc najwyraźniej wiąże się z manipulowaniem drugą osobą..ale czy komuś przyszło na myśl,że ta osoba robi to wszystko z własnej inicjatywy?Jak można stac bezczynnie jak się obraża osobę z którą chce się spędzic resztę życia…wtedy to byłoby brak dzentelmeństwa…
Czy tak ciężko niektórym zrozumiec, że te akcje NICZEGO nie odmienią??!!To tylko świadczy o tych osobach,że wtracają się w nieswoje sprawy i to chyba ich Hobby…Powinno to się zostawic Rogerowi, Kate i Mi..

~ * * ~

Acha!!!Kate jak coś cię boli to powiedz..nie staraj się by inni to robili za ciebie…I niekiedy mogłabyś przejrze na oczy, że są osoby (moi znajomi)do których się pchasz za wszelką cenę a oni cię ignorują a niekiedy puszczają aluzję ale nie rozumiesz ich, bo jesteś zbyt natrętna…Chcesz byc nawet tam gdzie cię naprawdę nie chcą..I jeżeli Roger nie chce by na Twoim blogu to Go wytnij ze zdjęcia..Nawet tego nie chcesz zrobic..czyli non stop prowokujesz jakieś starcia…

~ * * ~

Minami..jestem BE;_; Tobie się przyznam;_;Za dużo wiesz..chyba musze cię za to WYŚCISKAC:]

Mizu..Widzisz..na tej planecie jak spotkasz debila to już ci się nie będzie nudzic…wszystko będzie zataczało koło i wracało nawet to co już zostało wyjaśnione..obyś nie miała z takimi osobami dużo do czynienia…

Aglaja..Tobie dziękuję najbardziej!Widac,że prawdziwi przyjaciele są na wagę złota!!Na nich zawsze można liczyc bo nie pójdą tam gdzie im będzie wygodniej…Meg tobie też dziękuję:**

~ * * ~

Dzięki też osobom które stały po mojej stronie i będą tam zawsze a nie jak im pasuje, tyle że nie chciały sobie rąk brudzic…

cold
~ * * ~

Jak widac zmieniłam Lay’a…coś dodałam coś mi się skasowało, ale try to przywróci..tak dla potomności;p;p

~ * * ~

Mała prośba do Mizu o trochę cierpliwości..ja mojego bloga zrobiłam u Hime a dokończyłam u Mojego Mruczka, ale jak tylko wrócę do domu to się biorę za Twój szablonik:*:*

~ * * ~

Oprócz tego,że na dworzu jest ZIMNO i PASKUDNIE to życie leci po staremu…Nienawidzę TAKIEJ pogody!!!A miała byc słoneczna Jesień =.=;; Jaaaasne_^_..Ale jedna optymistyczna myśl..znów coraz bliżej WIOSNY =^.^=/

~ * * ~

Jak jeszcze pogoda sie tak nie zeszmaciła zrobiliśmy sobie mała sesyjke wykorzystując fakt,że Hime zafarbowałam na różowo…tym razem z lepszym skutkiem:]!

~ * * ~

Foty z domu Mruczka:*!

~ * * ~

Potem był mały spacerek…oczywiście ja robiłam foty;p

~ * * ~

A na koniec 3 filmiki:]
[ps."Ważne" TYDZIEŃ począwszy od dziś - 17.09.2005r.]
http://s34.yousendit.com/d.aspx?id=2LPSAWWZNYC3U3PS1RMXB04YWI

http://s34.yousendit.com/d.aspx?id=25ECSTQTPZH4W0NTS1FUT4OKYG

http://s34.yousendit.com/d.aspx?id=2SYMAMXKXYPQ53P0HQG5A5GAKZ

~ * * ~

No to byłoby na tyle…
Obiecuję częściej zamieszcza notki:*
Całusy 4 ALL!!!


  • RSS