HAPPY
~ * * ~

dłuuuuuuuuugo mnie tu nie było i sporo się wydarzyło….

na początku było trochę wycieczek..najpierw do Poznania do Taty Rogera i tym razem w lecie a nie na zime;p;p Było fajnie…tylko za krótko, bo do pracy trzeba było wracać…to jest wkurzające…no ale jak trzeba to trzeba..przynajmniej ma się własną kasę i starsi nad głową nie gdaczą..a oto i fotki:::

~ * * ~

Druga wyprawa była do Mizuki to już było całkiem niedawno:))) Napewno będzie dalsza część fot, bo w weekend to Ona wpada do nas…i my też ją tak podpasiemy:]]] Tyle jedzenia co u niej to ja w ciągu tygodnia nie pochłaniam;p;p Strasznie się ciesze,że nas ugościła, biorąc pod uwagę,że już dośc dawno temu mieliśmy Ją odwiedzić…no ale wreszcie nam się udało i było ŚWIETNIE!!!!!
A oto dowody:::

a dodatkowo….