miscast blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2005

hopeful

No i cdn nastąpił:)

Znów nie było u mnie nudno..ale wiecie co?Jestem z tego zadowlolona:)Ja zawsze twierdzę, że czas jest najlepszym zwyciężcą i nigdy się jeszcze na tym nie poślizgnęłam:) A jak wiesz że wygrałeś, to dopiero wtedy masz jeszcze większy powód do dumy i radości i bez ogródek możesz pluć przegranym w twarz…ale do tego trzeba mieć cierpliwośc i Ja ją mam…i wiem co robię:]Tak więc śmiało moge śpiewać „Show must go on”:}}}}

~ * * ~

Ostatnio gram sobie u mojego Kociaka w „Nightmare before christmas” na ps2:] Strasznie fajne chociaż czasami trudne..ale wtedy Mruczek przejmuje pada, w końcu zna go lepiej ode mnie ;p;p No i mój ukochany „Burnout”:*!Ostatnio Kicia nie dał mi spokoju dopóki nie zdobyłam złota:)Za każdym razem powtarzał „było tak blisko….napewno ci sie uda…wiem,że cię na to stać…zobaczysz jak będziesz się cieszyć jak wygrasz..” do takich słów nie przywykłam, bo zawsze słyszało się przeciwne a wtedy szłam pod prąd..dlatego nauczyłam się lekceważyć słowa innych i dopinac swego:)

~ * * ~

Jeżeli jesteśmy już przy Timie Burtonie…po obejrzeniu „Nightmare…” i „Corpse Bride” przypomniały mi się czasy „Beetlejuice” i „Edward Scissorhands”(chociaż ten był dla mnie za dziwny…) i moje upodobanie do czarnych komedii:)Supiii:)

~ * * ~

Ostatnio oglądałam z Mruczkiem też „Gabal”..wracamy do horrorów i znowu czarnych włosów..mi ten motyw jakoś się nie nudzi..raczej jest wizytówką Azjatyckich dreszczowców:)
Był też na odprężenie komedio-romans „Nae yeojachingureul sogae habnida” (inaczej Windstruck;p)..i film był nawet fajny:)I ktoś się nawet wzruszył ale nie zdradzę kto;p;p

~ * * ~

co by tu jeszcze poklikać…no od paru dni mam przy sobie non stop moją Kicię:)Niektórzy mówią, że takie widywanie się codziennie to szybko skończy nasz związek, bo za bardzo się do siebie przyzwyczaimy lub za bardzo się poznamy..ale jest wręcz przeciwnie!!Bardzo Go kocham co udowodniłam mu ostatnio i wiem, że on mnie też więc nie mamy żadnych obaw co do przyszłości której zarys już przed sobą widzimy:)Ale wcześniej czeka nas troche trudów..które pokonamy razem a wówczas życie będzie jeszcze bardziej piękniejsze i bardziej zaczniemy je doceniać:)Bardzo jestem wdzięczna losowi za Kocurka i moich przyjaciół…bo jak doświadczyłam ostatnio rodzina jest po to by gnoić i bedę robiła wszystko by trwało to jak najkrócej, by pozostać tylko w gronie osób mi życzliwych przez których jestem kochana i których ja kocham:)

~ * * ~

No prosze jak się rozpisałam:)Jakoś tak mnie wźięło..a poza tym też jestem tylko człowiekiem (albo AŻ;p) i moge sobie troche powylewać..a zauważyłam, że lepsze to niż kiszenie tego w sobie:) Tak więc jeszcze raz dziękuję wiadomym osobą za to, że są ze mną bezinteresownie…że mam instynkt który mnie strzeże przed marnymi osobami a szczególnie tobie Roger..że pomiomo trudów jesteś ze mną i to coraz bliżej, że nigdy nie zwątpiłeś i pchasz mnie pod wiatr..że to z Tobą zetknął mnie los:)Warto było czekać, choć znaliśmy się od dziecka i mieszkaliśmy zawsze niedaleko siebie;p KOCHAM WAS:)!!!

cold
~ * * ~

czyżby zaczęło się spokojne życie…hehe..fajnie by było ale nie ma tak łatwo, ludzie nie mądrzeją z dnia na dzień a niektórzy to do śmierci tego nie doświadczą;p Otóż, to że zablokowałam mojego bloga na adresy Łódźkie to wiadomo..a teraz najzabawniejsze…wiadome osoby proszą o pomoc osoby trzecie tylko po to by dowiedzieć się co tu jest pisane…wybaczcie ale musze to napisać..BWAHAHAHAHAHAHA!!!!!Mało się ze śmiechu nie popłakałam _^_;;;

~ * * ~

A teraz coś nowego;p
W ten weekend były tragi Playstation Experience…co tu dużo mówić..3h spania pierwszego dnia (nie ma to jak wyprawa po cyfraka do centrum i spowrotem na ostatnią chwilę w godzinach nocnych^^” a potem zryw o 7-mej..)dały się odczuć..pierwszego dnia niewiele się wydarzyło, zgarnęłam trochę gazet, miś wygrał w „Pro Evoluton Soccer 5″ koszulke „Silent Hill” i all dostawali smycze zrobione ze sznurówek XD
A oto foty z dnia Pierwszego:]

Potem, jak widać z fotek, dołączyła do nas Hime:* trochę się ją zmolestowało wykorzystując pretekst zrobienia fot;p

Z tego dnia mam jeszcze dwa videa jak to Hime i Roger zobie skaczą…Kociak to nawet salta robił..myślałam, że ze strachu to tam zemdleję!Potem ode mnie dostał po głowie ;p;p
Jak będę wiedziała, jak odwrócić film (który i tak jest KIEPSKIEJ jakości, to je tu umieszczę:*)

~ * * ~

Dzień drugi…
Po wcześniejszym wyspaniu się wybraliśmy się an targi tak ok. 12tej:) Po dość długiej próbie dodzwonienia się Pio do nas i odwrotnie (nie ma to jak brak wibracji i hałas…) w końcu on nas znalazł:)(szkoda,że Ciebie nie było Aglaja ;_;) Ale ten dzień był o wiele owocny niż wcześniejszy:)
Mój Kociak najpierw wygrał piłke „Pro Evolution Soccer 4″ Wygrawszy z Bigosem 1-0 :)))Jednak moje dźgnięcia w żebra są przydatne:p;p
Potem trochę porobiliśmy fotek a na koniec była tzw. „zemsta nietoperza” (nie pytać się dlaczego to sie tak zwie, bo nie wim XD), czyli rzucania różnymi gadżetami pod koniec imprezy (przed tym był pokaz laserów..WOOOOW!!!Są foty ale nie ma to jak na żywo:])..no i ja złapałam nieśmiertelniki KILLZONE i brylok PSP no i album na zdjęcia ze Stiuardem Malutkim (na początku an niego psiaczyłam, ale teraz to będzie album TYLKO z fotami moimi i Mruczka:*), za to moja Kicia złapała koszulke (ufffff!!Bo mi się nie udało i tak klęłam, bo wiedizałam, że on chciałby ją miec, ale na szczęście ją dorwał – nie ma to jak nauka na DeG’u;p;p – i też nieśmiertelnik z KILLZONE a potem dorwał jeszcze plakat „Forbidden Siren” na którym mu bardzo zależało:)Tak więc wyszedł BARDZO HAPPY a jak szliśmy to mi psiaczył, że nic nie wygrał itp…w końcu przynosze mu szczęście :]]]
A oto foty z dnia drugiego:))

~ * * ~

No i impra dobiegła końca…za rok pewnie tez się tam zjawimy:* Póki co moja kicia cieszy się z gadżetów a ja razem z nim:)

~ * * ~

Teraz mała fotka mojej Kici…taaak..jak ja lubię tego typu pozy;p;p

~ * * ~

Jeszcze w tygodniu byliśmy na koncercie Virgin w Hali Wola…Moja Kicia pomoimo zmartwienia, że się spóźnimy przyjechaliśmy idealnie ;p Jakoś nie ejstem zazdrosna…nawet mu plakat z tej impry skołowałam:]Wszystko dla Kici by był szczęśliwy:] Nawet foty z hostessami na Playstation Experience, które Mruczeka ma na swoim blogu:)))

~ * * ~

Pozdr. 4 All :*****

~ * * ~

taki mały PS…
Wiecie, nikomu nie życze by miał dwulicowych znajomych (znajomych nie przyjaciół)..właśnie jeden kumpel zobaczył w byłej mojego chłopaka swoją deskę ratunku ku nieuniknionej samotności i sie z nia skumał..wiecie co…dopiero mi się go szkoda zrobiło..chociaż razem będą płacili mniejsze rachunki za wodę XD


  • RSS