loved
~ * * ~

A tak nie mam pomysłu an tytuł notki…jest 2.02 i własnie Mój Kocurek wrócił do domu (oglądalismy arzem „Fight Club” i nawet fajny film…)i ja powinnam kłaść się spać ale tak mnie wźięło na nową totkę..za oknem piękna pełnia..chociaż wczoraj było jeszcze jaśniej…no ale co się u mnie wydarzyło przez ten mału kawałek czasu…już piszę:)))

~ * * ~

Od czego tu zacząć….
Jakiś czas temu byłam u rodzinki an wśi..konkretnie to Mazury – Łanowicze Małe niedaleko Suwałk, bardziej w stronę granicy…nie byłam tam od ośmiu lat!!!Trochę się tam zmieniło…na początku były plany, że pojadę tam na dwa tygodnie a Mój Kocurek już zaczynał płakać…Ale słaliśmy sobie meski ile się tylko dało (ta promocja w Idei, 100-mesów to za mało;p;p) i jeszcze do siebie dzwonilismy….a raczej on do mnie a wtedy moja ciotka mnie ze stacjonarem do klopa wyganiała, bo tam było cicho i można było na spokojnie sobie pogadać..ale co do wyjazdy, to w końcu wyszło tak,że pojechałam w tydzień przed umówionym wyjazdem do Mizu a we czwartek byliśmy umówieni na nocke z Hime u Rogera, bo miał wolną chatę i tak wróciłam we czwartek….Oczywiście nie obyło się bez przygód…siostra źle sprawdziła autokary i okazała się, że ten o 12-tej jest tylko w pt/sob/niedz!!No a next był o 14-tej z hakiem…a ja tam byłam ok.11-tej na Dworcu..mało mnie krew nie zalała!!A pociąg był o 15-tej z hakiem..to siedizałam i dupa mi drętwiała na tym Dworcu Pks…dobrze,ze chociaż był czysty i przyjemny…:/
Powrót….5h z hakiem w takim gruchocie!!!Dobrze,że nie było upalnie..ale miałam być w wa-wie wczesniej i anwet KOcurek się zwolnił a tu klapa..no ale jak juz w końcu dojechałam to anwet mnie nie zauwarzył…był tak przejęty a w ręku trzymał 3 różowe róże..za każdy dzień samotności jedna…to aj chyba musze częściej wyjerzdzać;p;p STRASZNIE CIĘ KOCHAM KOCIAKU!!!

~ * * ~

Po odebraniu mnie z Dworca Stadion pojechaliśmy do mnie, gdzie się rozpakowałam, wykąpałam i spakowałam ponownie i wyruszylismy do Niego do domu i po Hime….
Zrobiliśmy sobie frytki, lookneliśmy jakiś film..no i z Hime w tym samym dniu złączyłyśmy się w cierpieniu….tyle człowiek czeka na spokojną noc ze swoim Ogierem a tu taki pech…no ale mówi się trudno;p;p
W piątek Kicia poszedł do pracy a ja z Hime najpierw okupowałyśmy jego play’a a potem poszłyśmy do niej robiś ciastka, które były pycha..ona trochę wźięła na konwent a ja do Mizu…Potem dołączył Roger i po jakimś czasie zmyliśmy się do niego do domciu…

~ * * ~

Sobota była zakręcona!!Mieliśmy jechać do mizu busem ok.14-tej…ale tak się all poplątało że pojechaliśmy tym ok 16tej…i za karę nas po drodze an Stadion złapala ulewa w Centrum..ale za to autokar był pierwsza klasa!!!Ja wiem,ze to połowa drogi do Suwałk (bo wysiadalismy w Łomży) ale jak pomyślę o tym klekocie co żem nim wracała to mi się słabo robi…_^_..No ale wracając….
Z Dworca w Łomży odebrała nas of course Mizu:* Znowy zmieniła image i jak zawsze ładna z niej dziewczyna:D!!
Dojechaliśmy do domy trochę późno więc zdążyliśmy pozgrywac cdki, które ze sobą przywiozłam, otrzymałam też osobiście od mojej żoneczki obrączkę, której wogóle nie zdejmuje (Mój Misio niestety nie był tym ‚pierwszym’;p;p) i prawie odrazu polegliśmy spac…ja z Mym kociakiem na jej łóżku a ona na materacu obok….
Niedziela…ach…pobudka, śniadanko i wypad na zwiedzania Kisielnicy:]
Byliśmy w stadninie (skad są foty) i trochę pomolestowałam konie (kocham koniki*.*), których Roger się trochę bał;p ale zanim tam doszliśmy to na polu stał sobie Bociek…dla mnie to norma, bo mam rodzinkę na wsi..dla Mizu też..a Mój Kociak do nas „Patrzcie!Bocian!I to prawdziwy!” a ja z Mizu lekki szok..”eeee…no tak…” a po chwili nas olśniło,że on rodowity warszawiak i zaczęłyśmy się smiac:D:D!!!
Wracaliśmy na około i mijaliśmy pola kukurydzy, ale obcych nie było…mamy też fotki na sianie ale niestety też bez obcych^^”
Po powrocie do domku był obiadek./.a potem wyprawa do sklepiku ośiedlowego…potem trochę JMuzy i nim się obejrzeliśmy bylo późno i trzeba było isc spać..Moja Kicia zasnęła trochę wcześniej, dzieki czemu moglam się z czystym sumieniem napatrzeć na Die’a i jeszcze zrobić fotę mojej Kici jak słaodko spała tuląc pluszowego króliczka*.*

oraz jeszcze jedną..trochę bardziej dowcipną;p;p


Poniedziałek..uknuliśmy wczesniej mały plan,ze Mizu nic nie powie swojemu tomaszowi,ze my jesteśmy, bo jeszcze by nie przyjechał a my tak bardzo chcialiśmy go poznać….no to była z nim umówiona na ok. 11-tą…zjawił się ok. 13-tej i był w niemałym szoku jak nas zobaczył..na co dał w samochodzie wymowne spojrzenie dla Mizu „My jeszcze sobie pogadamy…na osobności;p;p”
Kochane stworzonka zawiozły nas do Łomży na główny plac i Mizu fundnęła lody…w polewie czekoladowej która po zastygnięciu zamieniała się w puyszną skorópkę do chrupania..ale lody za szybko się rozpuszczały…szybciej niz się zdążyło bo nich przegryźć;p..na szczęście niedaleko byl ‚kram’ do umycia rąk..mamy z tamtąd foty na ławce..
Next sobie pochodziliśmy po Łomży i mamy trochę fot w parku i jak wracaliśmy to jeszcze się zatrzymaliśmy by sobie pstryknać fotkę z widokiem…w drodze powrotnej zahaczyliśmy jeszcze o działkę Mizu gdzie spędzlowałam trochę malinek i potem ziuuuuuu do domu an obiadek an którym była pizza domowej roboty..PYYCHAA!!!
Posiedzieliśmy trochę..pogadaliśmy..mamy foty sprzed jej domy i nareszcie tez fota grupowa na której widać naszego fotografa;p
Odwiozły nas kochane istotki an Dworzec…pks mieliśmy o 16-tej z hakiem…a i tak został podstawiony dodatkowy do wa-wy…trudno mi yło się z moja żoneczką rozstać;_;
Podobno tomasz stwierdził,że wcale nie ejsteśmy tacy straszni…że anwet pociesznze z nas istotki..My tez Cię polubiliśmy:***!!!!

~ * * ~

A oto i obiecane foteczki:***Myślę,że powrzucałam je w dobrej kolejnośći..niekiedy Mój skarb udaje zboczeńca w krzakach ale jest ok:D!No i oczywiście sam z ciekawości chciał zapuścić włosy i jak już mnie przekonał do tego pomysłu to mu się odechciało i chce je ściąć, bo go wkurzają, gdyż się nieukładają ale aj mu nie dam!!Będę go czesać jak tylko się da ale ma nie ścinać:]:]!!!Jest już 3.12 więc pewnie w notce jest multum błędów..więc don’t worryXDXD
No to miłego lookania fot:***