miscast blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2005

satisfied
~ * * ~

Od czego zacząć…od wyjazdu of course;P!

~ * * ~

Wyjechaliśmy o 20-tej z Dworca Zachodniego..do mnie, Hime i Rogera, dołączyła sie Lin i Radical…i bardzo dobrze, bo było weselej:)
Postuj był w Łodźi Fabrycznej..zwiedziłam ul.Piotrkowską..nic specialnego, tak jak Warszawski Nowy Świat..Łódź jest brzydkim i zaniedbanym miastem:/ No i przejeżdżałam koło domu Majean i Klaudi:D Pozdro!!
Trochę sobie pospaliśmy a autokarze ale wiedomo, nie było to porządny sen..ale zawsze coś…Najciekawsze zjawisko to mgła..która była tak gęsta że można ją było nożem kroić..po chwili się kończyła a parenaście km dalej znów była mgła przez krótką chwilę..jak w Silent Hill;p

~ * * ~

Na miejscu byliśmy tak przed 6-tą..to stwierdziliśmym, że odwieziemy bagaże na dworzec i przy okazji go sobie lookniemy…Za bagaże wyszło taniej pomimo wielkrotnego otwierania niż gdybyśmy je oddali do przechowania w Collumbia Halle tracąc przy tym cenny czas na dobiegnięcie do sceny:]

~ * * ~

Oczywiście jechaliśmy metrem Berlińskim..nie wiem ale moze tylko rano puszczaja takie gruchoty,ze aż strach,że się zaraz rozsypia_^_ Bo potem to były nawet fajne te pociagi..ale co d stacji to pozostawiają wiele do życzenia..kiblowate..i do tego zaniedbane><; Już wolę nasze Metro chodź ‚krótkie’;p

~ * * ~

Ale wracajac…następnie pojechaliśmy pod Collumbia Halle..no a tam już niemały tłumek był..niektórzy to nawet tam spali..
Większośc ludzi było poprzebieranych..na ich własną stratę, bo to tych najczęściej potem wynoszono..lateks, jakieś suknie z trenem..extra to wygląda ale nie na taki koncert..i współczuję wszystkim którzy nie byli w glanach..szzcególnie już na sali koncertowej..

~ * * ~

Siedzieliśmy tam od 7-mej..na nasze nieszczęście Collumbia Halle było przodem do słońca..czyli solarium za darmo i to przymusowe:/Oczywiście się wymienialiśmy..około 12tej najpierw jedna grupka a potem druga ruszyła na Dworzec do kibelka by się wymyć i umaliować..Dworzec wyglądał jak Jakaś galeria!Czysto, pełno kamer i policji…tam tez mieliśmy spać więc nas to uspokoiło:]

~ * * ~

Poznałam też trochę osób z Polski!!Jedna mieszka niedalieko mnie:D!A trzeba było aż do Berlina by ją spotkaćXD!Ale wracając…
Na stanowisku koczującym się wymienialiśmy..W końcu około 12tej stwierdziliśmy, że trzeba się ruszyć czyli umyc i pomalować..Nawet Roger chciał by go pomalować ale odmówiłam..najlepiej to zrobić w zacisdzu domowym a dopiero wtedy wychodzic z tym do ludzi..nie to,że bym nie chciała, ale jak wiesz ja niczego nie robie na Twoją szkodę a makijarz by ci raczej nie pasował..i tak najpierw pierwsza grupa a potem druga..ja i Roger byliśmy jako drudzy..od tego siedzenia nasłońsu mojego Tygryska glowa rozbolała i jak patrzyłam na niego jak ten ból mu dokucza to aż z bezradności smutno sie robiło..ale next time to go za uszy wytargam!A mówiłam mu by poszedł do cienia a on się o mnie martwił..złego nic nie bierze więc też nic mi by nie było:p!

~ * * ~

Kiedy wróciliśmy wymyci i wymalowani (Roger nawet chciał by go pomaliwać ale jemu by to nie pasowało..jak już to trzeba w domu looknąć jak byłby efekt a potem wychodzić z tym do ludzi;p Przecież mówiłam,ze ja bym ci nigdy krzywdy nie zrobiła skarbie!!No ale ok…) tak około 17-tej tłum był już spory..O 19.30 mieli otworzyć bramy..ludzie zaczęłi krzyczeć „OPEN!!!” bo się spóźniali..Dirowcy byli i tak już w niemałym szoku..a jeden z organizatorów wyszedł na dach i kiedy nas zobaczył to się za głowę chwycił..niezły tłumek;p
Na szczęście otworzyli wszystkie 3 bramy…i się zaczęło..udało nam się znaleść w trzeciej turze..wiem ze za nami było więcej osób niż przed nami..
Nie obyło się bez ofiar..Linka zemdlała Radical ją wyciągnął..hime tez się robiło slabo i Rogerowi anwet..ale ja tam mialam mój organizm w nosie!Nie ma to jak dążenie do celi swoim kosztem;p
Policja krążyła co chwila..my im machaliśmy a oni nam:]!Ambulansów było tez sporo a większośc przejeżdzających Niemców trąbili jak tylko zobaczyli tłum:D:D!!Spoko ludzie:D:D!!

~ * * ~

W środku daliśmy dyla odrazu pod scene (porażka to być na balkonie…nic się nie złapie a i zabawa jest średnia…
Na początku był sajgon..wszystcy chcieli ich zobaczyc i być pierwszymi..z pierwszych rzędów wyniesiono około 40-tu osób!!Niektóre z trudem wyciągano..a inne miały po tym na twarzy wymalowane przeażenie..dlatetgo też jak się uspokoiło w połowie pierwszej części koncertu to można było dojść bliżej..i tak byłam w 3-4-tym rzędzie..Hime zrezygnowała i Roger też..ale ja miałam za duża motywację..którą był DIE‚a!!!
Miałam wielokrotną możliwośc dopchania się do pierwszych rzędów ale wolałam nie ryzykować…
Nie obyło się bez pogujących debili!!!!Kto w takim tłoku i ścisku i duchocie poguje!!Chyba ich wyproszono bo potem ich nie widziałam..jak ktoś zaczynał skakać, to podstawiałam glany a wówczas tracił równowage i się uspokajał;p
Najgorsze są te dwumetrowce wpychajace się pod scenę..przez takiego to się nic nie zbaczy a wówczas czeka się tylko na rotację i modli się,ze jak ludzie się przemieszczą to on przemieści się gdzieś dalej….

~ * * ~

Wszystko uspokoiło się w połowie pierwszej części koncertu…każdy znalazł swoje miejsce…po przerwie znów był sajgon..były probleny z nagłośnieniem…ale dało się przetrwać;p
A Diru?Byli sztywni..nawet Kyou pomimo swojego zachowania miał pewien dystans,…nie wiedzieli na co mogą sobie pozwolić..i tak byli w szoku widząc co się dzieje na widowni..ile osób wynoszą itp..w końcu oni przywykli do Japońskiej publiczności co tylko rękami macha..Co dowodem była Japonka z której Hime i Roger podobno mieli niezła polewkę:D:D!!
Publika śpiewała z nimi..byli milo zaskoczeni…Najfajniejsze było na „Child Prey”!!Kiedy Kyou śpiewał ‚Child Prey’ a następnie światła gasły na scenie a pojawiały się na publice i my „Rooor” lub „Wooow” jak kto woli..tak było przez cały song..wtedy to było widać radość Kyou..boże chyba mało brakowałao a by się atm poryczał.On jest taki kawaiiii!!!Potem zmył makijaż i żeczywiście jest cute*.* Ale i tak wolę boskiego die’a który na bisy przebrał się w Dirową koszulkę z oderwanymi rękawamu i ‚kołnierzem’..jakie on ma boskie łapki!!Kocham go….ech:/
Kaoru największy sztywniak ze szystkich..aż mnie to zaskoczyło,bo spodziewałam się,ze to on będzie szlał…Totek wyglądał jak 100% ĆPUN!!I też byłdrętwy..Shin był roześmiany a Die pierwszy zaczął się ruszać:)Widać było,że się wahał czy wejśc na podwyższenie czy nie…czy go wyśmieją i wygwiżdzą..ale po tym kroku jak światła poszły na niego i te piski i wrzaski…wtedy to on był taki happy!!On ma taki śliczny uśmiech!!Kyou tez był strasznie szczęśliwy!!No i w końcu Kao zaczął się rozliźniać i robić te swoje minki;p!!Wszystko szło ku lepszemu:)!

~ * * ~

Po drugiej przerwie ten spokuj w publice zgasł..i już praktycznie do końca był sajgon..z chwilowym wytchnieniem..
Die polewał ludzi z pierwszych rzędów wodą i widząc jak się cieszą cieszył się razem z nimi..to było piękne!!Oczywiście mi też się dostało tą łogosławioną woda:):)!!!
Kyou pod koniec wziął wiadro wody i na siebie wylał a potem na nas zaczął pluć (tzn. najpierw pluł a potem w ruch poszło wiadro) i także miałam mały chcrzest:]
Of course rzucali swoim ‚stuffem’..Shin pałeczkami i jedna dziewczyna przedmna ją złapała i dała potrzymać..ta pałeczka była naprawdę zużyta:)Po tym to się dopiero widzi jak on naprawdę nawala na tej perkusji:)!

~ * * ~

Nie obeszło się bez bisów!!Wtedy to po raz pierwszy Die wżiął wszystkie kostki ze swojego mikrofonu i rzucił w publikę..tylko za bardzo w bok i tyle je wuidziałam;_; Szkoda;_; Kyou rzucił ręcznikiem i tam dopiero była szkoła przetrwania..ale każdy dostał po kawałku:)Tzn. ci którzy wytrzymali batalię..ja nawet nie próbowałam;p Co innego gdyby to był ręcznik Die’a;p;p

~ * * ~

Po koncercie cudem było dopchanie się by sobie coś kupić..przed koncertem nie było szansy bo by to nie przeyło…a jak sie dopchałam to zostały już tylko dvd z „Vulgar’ismem” i skarpetki..wogóle to mało było stuffu a plakaty były takie sobie..więc jedyną pamiątką jaką mam to wspomnienia i bilet…ale to i tak dużo..wygląd biletu pokazuje co ja tam przeżyłam…

~ * * ~

Kiedy wyszliśmy to pierwsze kroki pokierowaliśmy by kupić coś do picia, bo w Collumbia Halle nie pozwolono mieć własnej wody..a tam była droga:/ Zwariowali..pomimo,że w trakcie koncertu ochrona polewała nas wodą i dawała butelki w tłum do picia (nie ważne, że z kranu, bo w Berlinie wodę z kranu pija się normalnie, bo jest czysta)..nawet raz z Linką się dorwałam;p
Powrót na dworzec był jak w amoku…potem mycie się i przebranie..i spanko pomiędzy szfkami do przechowania bagażu..ostatnie dwie godziny siedzieliśmy w McDonalds..tam dopiero są ceny..hamburger to 4-ry Euro z hakiem…Nie ma to jak bieda w Polsce:/A raczej różnica w zarobkach i walucie…

~ * * ~

Kiedy w końcu dotrwaliśmy do pociągu to jechała z nami dziewczyna którą poznałam na koncercie…tak wogóle to poznałam tam masę ludzi z Polski!!Nawet dziewczynę która mieszka niedaleko mnie!!I trzeba było do Berlina by ją poznać;p;p
W pociagu co chwila nas konduktorzy budzili aż w końcu powiedzielismy że mamy bilet i czy mogliby se darować..to ostatnia pobudka była na granicy..ale oni się wpatrują w te dowody;p;p Paranoja…
Spać?Spaliśmy..ale wówczas czułam co mnie boli a bolało mnie wszystko!!Jeszcze ejstem nieprzytomna i to na dobre..i jeszcze nie do konca do mnie trafiło,że to nie był sen..ani film 3D..jak włańczam cd to dopiero sobie to uświadamiam…
Mam wspomnienia które są tylko moje!Za rok moze też zagrają w Europie..jak tego nie zrobią to oznacza,że są debilami!!
Wszyscy z ekipy DeG’a byli w szoku..byliśmy kręceni przez parę kamer i coś czuję,ze jeszcze to zobaczę na kompie:)!!Fajnie by było!!!

~ * * ~

Na tym koncercie uświadomiłam sobie już całkowicie jedną rzecz…a mianowicie Die..tam wszycy wygladali lepiej niż na fotach..a on był śliczny!!Boshhh…jak dobrze,ze Roger stał dalej..mogę mu tylko podziekowac za cierpliwośc i wytrwałość..wiem,ze napewno nie raz zrobiło mu się przykro ale rozumiał,że to jest mój ideał którego wielbię od dośc dawna i nareszcie zobaczyłam go na żywo…
Tu uświadomiłam sobie,że ten wspanialy człowiek,co ma rzeszę wielbicieli..zostanie już napewno tylko marzeniem..jest wspaniały, przystojny..chodzące Bóstwo…ale nieosiągalne Bóstwo…a to zabolało najbardziej, bo pomimo ze taką świadomość się miało to dociera ona do człowieka dopiero wtedy gdy am kontakt z tą osobą a nie moze się do niej zbliżyć i nic powiedzieć…Ale kocham go jeszcze bardziej…

„Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby,
gdy będzie siedziała obok ciebie,
a ty bedziesz wiedział, że nigdy nie będzie twoja…”

~ * * ~

Spełniło się mój drugi cel zyciowy..pierwszym było spotkanie Roxette…mam z nimi nawet foty..drugim bycie na koncercie DeG’a..a trzecim zobaczenie na żywo Sugizo i pojechanie do Japonii..wierzę,że to także się spełni…
Największym marzeniem które się spełniło to to,że mam osobe która kocham i która kocha mnie..teraz trzeba to tylko pielęgnować!Dziękuję ci tygrysku za cierpliwośc i wyrozumiałość!!!

~ * * ~

To była szkoła przetrwania..po tym koncercie wiem,że juz wszystko przetrwam..wystarczy tylko bardzo chcieć a po jakimś czasie ciało już nawet bólu nie odczuwa..teraz to wiem.
Za rok trasa koncertowa?Jezeli nie zdecydują się zagrać w Eurpie w nowej trasie to są wielkimi debilami!!Ale i tak ich kocham….

~ * * ~

Nie wiem czy się powtórzyłam w paru momętach..ale jestem nie do życia a poprzednia notkę mi zżarło, więc i tak dobrze,ze napisałam tą po wypowiedzieniu paruset przekleństw..jak o czymś ciekawym zapomnialam to dopiszę później….
Nic nie kupiłam na koncercie ale za to mam kasę na wyjazd do Mizuki!!I tam wykończymy kliszę którą zaczeliśmy w Berlinie..ostatnie foty będą tragiczne!!!Tam będzie widac nasze zmordowanie…ale WARTO BYŁO!!!!!!!!


loved

~ * * ~

Niedługo na DEG’a!!!Normalnie ja tu wariuję!!SZOK!!Ci co chcą abym im coś kupiła,niech mi podrzucą szybko kasę zamieniną już na Euro!!!

~ * * ~

Tak wogóle to strasznie się cieszę,że wszyscy moi przyjaciele cieszą się moim szczęściem razem ze mną!!Naprawdę wiele to dla mnie znaczy:)!Myślalam,że bedą teksty w sstylu ‚no co wy, pzrecież tak nie mozna a co z….’ a tu same superlatywy!!Kocham was skarby!!!

~ * * ~

No ale nie jest tak wesoło..tzn. jest ale pomoimo chęci wyjaśnienia przez mojego chłopaka całej sytuacji swojej byłej ona ciągle do niego podobno wypisuje..on nawet już do niej nie pisze bo nie chce..ale ona pewnie mysli,ze to pod moje dyktando to wszystko robi..przecież to totalna głupota:/:/ Moze lepiej nic nie będę pisać, bo potem się nagle dowiem,że ją na moim blogu obgaduję albo ją od śmieci wyzywam..ciekawe czy pisze sobie z matką Rogera i zdają sobie nawzajem relację..wszystko jest u niej możliwe…Poprostu no comment _^_;

~ * * ~

Ha!Ostatnio Hime robiła w swojej szkole pokaz filmu..i padło of course an horror Japński..”One Missed Call” poprostu WYPAŚNY!!Kou Shibasaki to wspaniała aktorka!Polecam jak nic!!

~ * * ~

Cóż jeszcze napisać..no zakochałam się..tzn. byłam zakochana już od dawna ale dopiero dwie pewne osoby pozwoliły mi i Rogerowi dostrzec to,że tak anprawdę to kochamy siebie nawzajem..i chyba powinnam im za to podziękowac;p;p;p

~ * * ~

Jest późno a ja piszę notkę na Bloga..chyba na zdrowie mi to nie wyszło;p;p Ale po to jest blog, by pisac co tylko się chce:]Ogólnie jestem happy..a byłabym jeszcze bardziej gdyby wszyscy z moich przyjaciół byli szczęśliwi..ale jak wiadomo każdy ma jakieś problemy..ja tylko będę trzymac kciuki by ich było jaknajmniej i będę zawsze wspierać..bo moją przyjaźń to się zyskuje na zawsze…ale za to trdno ją sobie pozyskać:]!

~ * * ~

Pozdróweczka dla was skarby!!!!
Acha…i wrzucam dwie nowe foteczki oczywiście z moim skarbem *.*!!

Roger i Ja

Ja i Roger

wilk.jpg

WILK
Czuwa nad Tobą duch WILKA…
Jesteś odważny, dumny i mądry.
Nie za bardzo lubisz sie bić chyba, że w obronie kogoś.
Kochasz wolność i uwielbiasz naturę.
Jesteś takze bardzo towarzyski chociaż samemu tez potrafisz sobie poradzić.
Kim jest twój duchowy przewodnik?
Quiz by Lupus

energetic

~ * * ~

Czas na uaktualnienie bloga;p;p Jak widac nowy layaut..nie mogłam znaleść nic w klimacie poprzedniej kobitki…HELP!!!

~ * * ~

Tak ogólnie to trochę się wydarzyło…ale od początku:]

~ * * ~

1 – Nareszcie znaleźliśmy rozsądne połączenie z Berlinem!!Rozsądne cenowo:] Ale to nie wyklucza spania na Dworcu..no ale może przynajmniej na plakat będę miała =^_^=!!

~ * * ~

2 – Hmm…No to teraz mogę zdradzić ową tajemnice z poprzedniej notki..otóz ja i Pan szanowny Roger jesteśmy parą..szkoda tylko,że to się tak nałozyło z inną jego prywatną sprawą ale mówi sie trudno…w końcu nie zna się daty ani godziny;p;p
Może dzięki temu w końcu co poniektórzy zaprzestaną próby kontrolowania mojego życia..w co szczerze wątpię _^_; Ale co tam, kolejna rozrywka;p Przynajmniej nie jest nudno^w^!!

~ * * ~

3 – Po koncercie Dira wybieram się do mojej szcownej żony – MIZUKI!!Jak dobrze,że pks’y w tamtą stronę nie są tak drogie i dlatego moge sobie na ten wypad pozwolić (z Rogerem of course..Mizu szykuj łóżeczko na nas troje;p;p)

~ * * ~

4 – Ostatnio moja była zaczęła robić podchody do moich znajomych….cóż sprytne ale nie zbyt dobre:] Jak wszytstko wiokół niej:]

~ * * ~

5 – Ostatnio próbowano też mnie przekonać do tego że nie jestem Idealna..aż się uśmiałam..żeby chociaż to coś dorastało mi do pięt,to może by to do mnie doleciało a tak rozpłynęło sie w powietrzu..Mam tylko nadzieję, że nie będę musiała dłużej tego tolerować i da sobie spokuj..taaa..wierzę w cuda;p;p

~ * * ~

6 – No to chyba byłoby na tyle..
Acha!!Małe info do Aglaji i Piotrka, przypominam,że 21-wszego widzimy się u Rogera na Karaoke:]

~ * * ~

POZDRÓWKA DLA ALL SŁONECZEK CO TU ZAGLĄDAJĄ!!!

na koniec wynik quizu:]Ile w nim prawdy a ile nie…;p;p??

Your Birthdate: June 26
Your birth on the 26th day of the month (8 energy) modifies your life by increasing your capability to function and succeed in the business world.

In this environment you have the skills to work very well with others thanks to the 2 and 6 energies combining in this date.

There is a marked increase in organizational, managerial, and administrative abilities.

You are efficient and handle money very well.

You’re ambitious and energetic, while generally remaining cooperative and adaptable.

You are conscientious and not afraid of responsibility.

Generally sociable and diplomatic, you tend to use persuasion rather than force.

You have a wonderful combination of being good at both the broad strokes and the fine detail; good at starting and continuing. This birthday is practical and realistic, often seeking material satisfaction.


Your Japanese Name Is…

girl.jpg

Yutsuko Hojo

The Keys to Your Heart

You are attracted to those who are unbridled, untrammeled, and free.
In love, you feel the most alive when things are straight-forward, and you’re told that you’re loved.
You’d like to your lover to think you are loyal and faithful… that you’ll never change.
Your ideal relationship is open. Both of you can talk about everything… no secrets.
Your risk of cheating is zero. You care about society and morality. You would never break a commitment.
You think of marriage as something precious. You’ll treasure marriage and treat it as sacred.
In this moment, you think of love as something you thirst for. You’ll do anything for love, but you won’t fall for it easily.

You Will Die at Age 76


76


You’re pretty average when it comes to how you live…

And how you’ll die as well.

KINGA
K is for Keen
I is for Influential
N is for Nice
G is for Gentle
A is for Amazing

Your Porn Star Name is: Busty de Lusty

confused

Hmmm…długo się nie odzywałam ale jakoś nie miałam weny..już piszę co u mnie:)!

Trochę tego jest…

~ * * ~

Ostatnio na weekend majowy wyjechałam na działkę ze znajomymi..bardzo się z tego powodu ciesze,ponieważ nie dość że było fantastycznie to jeszcze znalazłam z nimi o wiele lepszy język niż normalnie miałam…ja chcę tam WRÓCIĆ!!!! Miało miejscę trochę innych wydarzeń które narazie pominę..wtajemnieczeni powinni wiedzieć o co biega ale buzia na kłódkę:]

~ * * ~

Jak sam tytuł wskazuje znowu wyłowiłam jakiś fajny zespolik..tym razem rock’owy o nazwie Alter Bridge.Klip do „Broken Wings” jest supi a vokal…MRRRAAAUUU!!Jeszcze tak mi się rzaden nie-azjata nie podobał:]Vokal jest mioo~~~dzio…teraz pewnie Aglaja skaczesz z radości jak wtedy gdy stwierdziłam,że pożrę wzrokiem BlackFish’a..czy jak mu tam było;p;p
W każdym bądź razie polecam ten klipik:)!

~ * * ~

Coś jeszcze…Jak zwykle nudno to nie jest..ale mogło by być nieco spokojniej..mam lekki mętlik w głowie i przez jakiś czas się go nie pozbedę..ja się poprostu znalazłam w nowej dla mnie sytuacji i się boję;_; Ale bedzie już tylko lepiej..Nie,nie bójta się:)!Nie ma mowy o sprawy fizyczne..już prędzej psychiczne:]

~ * * ~

Chciałam cię jeszcze Aglaja przeprosić,że się nie odezwałam,ale po powrocie z działki we wtorek byłam tak mocno skołowana,że o wszystkim zapomniałam..wybacz myszko!!;_;!!Mam jednak nadzieję,że się spotkamy!!

~ * * ~

Całusy dla wszystkich!!!!


  • RSS