miscast blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2005

[M.Manson - "KillKing33"]

apathetic

Na początek przedstawiam new Laya..własnej roboty, jak dla mnie cuuute =^_^=!!!

* * *


Małe sprawozdanie z życia..a no proszę bardzo…
Od czego by tu zacząć…
Piątek..przyjechała Kate, miał być wieczór horrorów..ale Silver Screen przesunął go na sobotę a all pisałi,że piątek..i bądź tu niezałamany:/No ale w końcu jak już się tam było to poszliśmy na ‚Ocean 12′..B-E-Z-N-A-D-Z-I-E-J-A:/:/:/Zero akcji..nuuuuuuuudy:/:/
POwrót do domku był pełen wrażen..nie am to jak zatłoczone nocne autobusy i niby te sławietne ogrzewane przystanki..ogrzewają ale czubek głowy:/
Sobota…było spotkanko pod MCentrum (alez ja się za nimi stęskniłam;_;!!)…next latałam jak głupia za wstążka do kwiatka,bo all było zamykane do 15tej..i tym samym Kate i Roger spóźnili się na tą extra, super, hiper imprę u pewnej osoby..mi się nie chciało jechać^^”
Niedziela..nic extra..powiedziałam parę słów mojemu friend..poprostu przez cały czas kiedy była Kate czułam się jak swatka i przyzwoitka i jako nikt więcej..zapomniał się chłopak,dlaetego pozbawiając go problemów wróciłam do domu i tym samym mógł całkowicie skupić się na Kate….

* * *

Coś milszego..a no niedługo ide na szkolenie do CCP (Call Center Poland) i strasznie się z tego cieszę..
Ogólnie czas zapomnieć o przeszłości i zacząć żyć teraźniejszośćią..jak to mi powtarzano, nie warto palić za sobą mostów ale jak się nie chce czegos pamiętać to to jest jedyne wyjście..

‚The Phantom of the Opera’-
„The phantom of the opera”, „The point of no return”, „The music of the nigh”..

Praca–>Prezes przegiął..szukam innej pracy i narazie nie wiem na którą się zdecydować, bo parę ofert już mam..no zobaczymy:]Szkoda mi tylko ludzi których zostawiam w tej badziewnej firmie:/

* * *

Other–>
Dziś idę z Rogerem na „Upiora…”, hehe..jak słyszę jego głos (Upiora, nie Rogera)to orgazmu dostaję a roger chce to zobaczyć;p;p Aktor sam w sobie jest taki sobie..od filmu „Dracula 2000″ w tej roli wydaje się bardziej dojrzały..ale jako Dracula też był całkiem, całkiem..no ale niestety kręci mnie tylko jego głos..nie wygląd:/
Potem piątek..Kate do ans wpada no i na 23cią lecimy an pokaz horrorów do 6-tej rano..hehe..
no a potem w sobotę spotkanko pod MCentrum z ludźmi za którymi się diabelko stęskniłam!Ale jeszzce dopytam się kto będzie napewno i czy warto je ‚organizować’..po spotkaniu pewnie z Kate i Rogerem się gdzieś powłóczymy no a na 18tą na pogadanke do Jade..zejdzie się pewnie do 20tej a wówczas to już będzie takie ‚do zobaczenia za pół roku..’
niedziela?Nic extra..bedziemy pewnie wymordowani op tym wszystkim..jedyny żal to odprowadzenie Kate an Dworzec..ale zobaczymy sie później u niej w domu,bo nawiedzimy ją chyba w Marcu…no bo Omiśia muszę anwiedzić w Lutym:]:]Juz się nie mogę doczekać :*:*!!
Coś jeszzce..chyba nie…

* * *

Samopoczucie–>
dziwne…jestem ostatnio zabiegana i nie mam czasu się nawet nad sobą poużalać..a osoba na której mi zależy nawet nie chce wykorzystać ostatnich szans na pobycie choć trochę dłużej ze mną i całą resztą..czemu?Bo jej się nie chce..no ale przywykłam się nie wtrącać, ja nie będę tego żałowac i wychodzi an to,że ona też nie…ech:/

Hmmm..piatek był nader zwyczajnym dniem..z jednym wyjątkiem..Pirat zaprosił mnie do kina..on chciał iśc na „Życie jest cudem” a ja na „Klątwę” (byłam ciekawa jak ją spartaczyli..) ale po obopólną zgodą stanęło na „Kontrolerach” i nie żałuję bo fajny film, polecam:))No i zdobyłam plakat z „Phantom of the Opera”:))Takie małe cudo a tak cieszy =^_^=!!Wisi na Mansonie..przynajmniej Roger odetchnął, bo nie lubi Mansonika;p

* * *

Sobota..Oczywiście nie można złamać tradycji i tym samym Roger wpadł do mnie na filmy…no i jak ostatnio weszło nam w nawyk został u mnie na noc;p;p (Tak to jest kiedy się nie zdąży an busa;p;p)
No ale od początku..najpierw szukaliśmy trailerów z „Devil may Cry” jak i z „FF Advent Children” i nadal szukam Sugiego..podobno miał grać w „Sengoku no musou” ale jakoś nic nie widać i nie słychać:/Ech…
Nastepnie wzięliśmy się za oglądanie filmów..pierwszy poszedł „Chungking Express” który został wyłączony po ok. 10min.:/ Potem oglądaliśmy sobie różne reklamy i slajdy które pożyczyłam od kumpla z pracy…No i przyszła kolej na Kasię..miała być godzinka i ponownie zeszło się do trzech a ja już kwitnąć zaczynałam_^_ Anyway…next poleciał kolejny film „Arahan” który był nawet w miarę ale myśmy juz padali na pyski i polegliśmy po pół godz. jego oglądania….Ściągnęłam też „Phntom of the Opera” ale nie tą wersje co chciałam (teraźniejszą;_;) ech..zassysam od nowa..
No to hop do wyrka..ja zaczełam molestować mojego nowego misia..zakochałam się w pluszaku!Ma takie ufne spojrzenie i jest taki słoooodki, puchaty, mięciutki, malutki..itp. itd:]] no i nie narzeka;p;p Kochany skarbek (i żeby było jasne, pluszak to nie Roger tylko prawdziwy pluszowy Misio^^”)

* * *

A co wydarzy się dziś..chyba nic extra..miały być sanki ale śniegu jest jak na lekarstwo, ech, mówi się trudno:/ Więc pewnie dzień spędzę an odp. na listy..ostatnio dostałam liściora od Sorka!!Genialny koleś ^_^!!

Raczej napiszę o dniu wczorajszym…bo szczerze przyznam,że nic nie robiłam wczoraj:/
No to byłam na „Phantom of the opera” i co?Hmm..najpierw powinnam była przeczytać książkę_^_ ale fragment który pozostał mi w pamięci to sam początek filmu..jak na tej licytacji podnoszą żyrandol do góry i automatycznie zaczyna wszystko się zmieniać, wracać do tego jak wyglądało wcześniej..trochę poczyłam się jak na Titanic’u..ale mniejsza z tym…

* * *

Co jeszcze..W niedziele idziemyna SANKI!!!yeee!!I biedną Jade tez wyciągam;p;pOna to ma ze mną ciężkie życie..ale juz niedługo trochę odemnie odetchnie..ale jak tylko wróci…hehe..już ja to sobie odbiję, te pół roku:>~~

No to pisze od początku^^”..
Mam nowego laya…Nie ma to jak Boski Sugizo i dzieło Jade*.*, pomimo,że go nie lubi,
poświęciła się dla mnie i tym oto sposobem aż mi samej nie chce się zamykać bloga:]Najpierw miał byc jakiś lay stworzony przez nas…ale tak nas głupawka wzięła (mnie naj,więc Jade siedziała i główkowała^^”), że zostałyśmy na layu, który Jade zrobiła wcześniej..wogóle całą stronicę mam dzięki Jade i Silkowi *HUGS*!!!

A teraz ogólnie:
Dzień był udany…wreszcie ODPOCZĘŁAM!!!Tego mi było potrzeba…
Urwałam się wcześniej z roboty i pognałam do dentysty, który mieści się na ul.Rozłogi…aż częściej by się chciało tam chodzić:]]]

Następnie w bólach powstawał niewcielony w życie projekt laya no i na końcu stronki…która wyglądą exxxtraaa=^_^=!!!

Wróciłam do chałupki tak ok.21wszej i odrazu zaczęłam szperac po necie..no i dorwałam new foty Diru…Die jak zwykle SUBARASHIII!!!
Dir-05-Die.jpg

Poprosiłam też Jade,żeby przed wyjazdem dała mi zaopiekowac się jej red szaliczkiem na te pół roku..i obiecałam nie używać go do innych celów niż został stworzony :>~~~~

Niedługo plany kinowe…”Zatoichi” i „Upiór w operze” się kłaniają…Jak na pierwsze pójdziemy gromadą tak na ostatnie tylko we dwie..hehe..już się doczekać nie moge..of course nie będe przeszkadzac w oglądaniu filmu…i mam nadzieję, że na większą chołotę niż „Immortal” NIE trafię..tam to po 10min. płakaliśmy za naszą kasą..ale mamy super, extra, czaderski kalendarzyk..Boże zmiłuj się;_;

No dobra bo i tak się rozpisałam a nikomu nie będzie się tego chciało czytać^^”

Do juterka…ech i znowu do $@#$%$@$$*&@#!!!Shit:/:/:/

5 komentarzy

[M.Manson - The death Song]

Dziś było ciekawiej niz zazwyczaj..ta nowa osóbka,która została przyjęta do mojego stanowiska jest super!Non stop anwijamy o wszystkim i co najciekawsze,to wogóle się nie zdziwiła,że mam takiego kompa na punkcie Japończyków a co lepsze,jak pokazywałam jej foty moich idoli to nie słyszałam słowa „Boże..przecież to faceci,to jak oni mogą się tak ubierać, (lub coś w tym stylu…)” i tu anprawdę zaczęłam ją szanować, nie zna to nie krytykuje a wręcz w jej wypowiedzi usłyszałam szacunek i zachwyt..no to zaczynam zarażanie:]]]]

* * *

Hmmm..dziś w necie znalazłam wiersz:

„Przyjaźń…
widziałam ją dziś wieczorem
szła ulicą
była cała posiniaczona
poobijana
i…
płakała…
Chyba znów chciała
komuś „wytłumaczyć”,
że istnieje,
ale była za słaba….”

To przypomniało mi o starycgh czasach..ale nie to boli lecz fakt,że wówczas uświadomiłam sobie,że NIC nie trwa wiecznie..a niektóre sprawy chciałabym by trwały wiecznie..dlatego pozostaje mi tylko jedno..pielęngnować je jak tylko można i dbać by trwały jak najdłużej…Nic więcej nie da się zrobić…

No i już po weekendzie…jutro znowu do roboty na 7.30..i znowy mielenie mordą przez 8godzin..shit>:/…No ale jedyny luzik to bedzie we wtorek..ufff…no ale dzisiaj to wpadł do mnie Roger i sobie filmy pooglądaliśmy (jak by można było złamać tradycję coweekendową;p) i tym razem padło na „I, robot” z Willem Smithem…pooolecam, fajny filmik..tylko Will jakoś tam za bardzo napakowany jest:/ wolałam go już w „Men in Black”…
Anyway..spadam spać..Im bliżej lutego tym bardziej się wyładowuję an znajomych..ostatnio to się non stop biednemu Rogerowi obrywa..za co?A no za wszystko..ech…
No to dobranoc all…do jutra:)

No i nadeszła wymarzona sobotka…dzień zaczeliśmy – of course, od zaplanowanej sesji zdjęciowej…juz Jade mnie wcześniej nastraszyła,że bedzie zimno i ma padać ;_;..no ale nie padało a Słonko co jakiś czas pokazywało swój cudny nosek zza chmur..trochę zza rzadko ale zawsze coś..no ale zimno było _^_, ale co to dla nas;p;p!!
Foty można oglądać na mojej stronce (miscast2.tripod.com)..potem sesyjka przeniosła się do McDonalds’a..w końcu trzeba było sie ogrzać i napełnić żołądki..’sztucznym’ jedzeniem, które trawi się przez następne dwa dni:DTam też nie obeszło się bez fotek:].Pokazałam foty z Sylwestra (nie mam gdzie zeskanować, bo juz dawno by się znalazły na stronce ;_;)jak i z mojego wczesniejszego życia (mam foty z Per’em i Marie z Roxette ^0^/) ale te moje blond włosy ^^”..porażka..anyway, potem Jade trzeba było odstawić na lekcje japońskiego i tak się pożegnalismy o 17.10 jak spotkaliśmy się o 14-tej..ale ten dzień szybko zleciał..oby było ich więcej..ja już nie mogę się doczekać wtorku a jutro Roger wpada poolukać filmy i opgadać ze swoją girl na gg..no ciekawe co z tego wyniknie;p! Ogólnie dzień był ŚWIETNY!!Kocham Cię Jade….

No i znowu Manson się kłania..ostatnio to ten mi potrafi humor poprawić tymi swoimi tekstami o ‚tolerancji’ tego co ci się nie podoba;p;p
Ja już tu wariuję…na szybcika szukam nowej pracy,bo inaczej kogos zamorduję i zacznę siedzieć..wczoraj tak pożądnie nawsadzałam Prezesowi i szefowi mojego działu,że dziwię się że nie dostałam wypowiedzenia od ręki..no ale ja już taka jestem w gorącej wodzie kompana i jak coś mi nie pasuje,to walę prosto z mostu:]
Jutro nareszcie upragniony dzień wolności..no i wymarzona sesyjka która special 4 Rini znajdzie się an mojej stronce netowej, of course za zgodą osoby towarzyszącej, czyli mojej kochanej Jade *.*!
Dzisiaj też odbieram reszte fot z sylwestra..już nie moge się doczekać aż zobaczę te foty,które były robione tylko po to by wyprstrykać do kończ kliszę by można było ją jak najszybciej wywołać:):)
Życie jest dupne ale niekiedy warto żyć:)

No i znowu, kolejny monotonny dzień..nie ma się z czego cieszyć, bo ja już tu wariuję..na szczęście w sobotę widzę się z moim kochaniem i robimy sobie sesyjkę zdjęciową…no i jeszcze we wtorek..same w domu..będziemy of course robić laya an mojego bloga ^_-.
Więc..byle do soboty:]


  • RSS